VN2000 jeździ jak to, czym jest: bardzo duży, bardzo „momentny” cruiser. Główne wrażenie to napór na niskich obrotach — ciągnie mocno już tuż znad biegu jałowego, więc zmieniasz biegi wcześnie i surfujesz po momencie, zamiast gonić za obrotami.
Mimo masy własnej grubo ponad 350 kg niskie siodło (~680 mm) i nisko położony środek ciężkości czynią go opanowanym, gdy już się toczy. Wyzwaniem jest jazda na małych prędkościach: ciasne zawracanie, parkingi i ruch stop-and-go wymagają szacunku, płynnej pracy sprzęgłem i planowania, gdzie stawiasz stopy.
Ergonomia jest rozluźniona i typowo cruiserowa: stopy do przodu, ręce szeroko. Szyba, sakwy, podesty i oparcie w Classic LT czynią go naprawdę turystycznym we dwoje; Base/Classic to bardziej kwestia prezencji i cruisingu po mieście.
Realny zasięg na baku to główne ograniczenie turystyczne: przy zbiorniku 20,8 l i mniej więcej 34–42 mpg planuj tankowania co 200–250 km, zależnie od prędkości i obciążenia. Jazda autostradowa jest spokojna i stabilna dzięki długiemu rozstawowi osi.
